
Zastanawiasz się, co to są świece sojowe i czy warto je kupić? Dowiedz się, dlaczego są lepsze od parafinowych – ekologiczne, bezpieczne i praktyczne w użyciu.
Świece sojowe – dlaczego są zdrowsze, ekologiczne i praktyczne?
O co w ogóle chodzi z tymi świeczkami? I jak to – sojowe?
Sojowe to są kotlety i inne wegańskie wynalazki, a tu nagle świece? No właśnie – świece. Sojowe, czyli roślinne (dowiedz się jak powstaje wosk sojowy).
W czasach, kiedy jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, jak różne czynniki zewnętrzne wpływają na nasze zdrowie (i zdrowie naszych dzieci), sięgamy po produkty zdrowsze, z tzw. „wyższej półki” – takie, które nie szkodzą. W czasach, kiedy zrywamy eternit z dachów, bo już wiemy, że może powodować choroby płuc i nowotwory. Wiemy też, że ołów to nie jest najlepszy kumpel dla organizmu, więc go unikamy. I podobnie – zaczynamy zauważać, że produkty ropopochodne, czyli te powstałe z ropy naftowej, również nie są bez winy: zanieczyszczają środowisko, a przy spalaniu mogą uwalniać różne podejrzane związki, takie jak toluen, benzen czy formaldehyd. Brzmi znajomo? No właśnie – parafina, czyli główny składnik klasycznych świec, to też pochodna ropy. I dlatego świece parafinowe mają ostatnio gorszą sławę. Jeszcze dekadę temu, nikt się nie zastanawiał jaką w świeczkę kupuje w sklepie. Świeczka to świeczka: ładniejsza, brzydsza, w słoiku, stojąca, pachnąca ładniej lub mniej ładnie… ot świeczka.
Parafina vs. wosk sojowy – co jest zdrowsze?
Jasne – nie chodzi o to, że ktoś się od razu zatruje, zapalając raz na jakiś czas parafinową świecę. Ale… skoro mamy już świadomość i można wybrać świecę, która jest zdrowsza, roślinna, nie szkodzi ani nam, ani bąbelkom – to kto by nie wybrał?
Zwłaszcza jeśli ktoś lubi świece – dla zapachu, dla klimatu, dla atmosfery – to świeca sojowa jest naprawdę świetnym rozwiązaniem. A jeśli jeszcze komuś zależy na ekologii, to biodegradowalność i roślinne pochodzenie świecy sojowej przemawiają za nią jeszcze bardziej.
„Ale świeczki sojowe są droższe!” – no tak, w teorii tak. Ale…
W praktyce jednak często wychodzi podobnie, bo świeca parafinowa pali się szybciej – nawet o 30 do 50%. Parafina spala się goręcej i szybciej się kończy. Wszystko zależy od wosku – czy to czysty wosk sojowy, czy może jakaś mieszanka (bo czasem producenci lubią przyoszczędzić). Ale umówmy się: prawdziwi rzemieślnicy, robiący świece handmade, takich numerów nie robią. Szanują swoje rzemiosło i swoich klientów.
Po drugie – te „tańsze” świece, które coraz częściej pojawiają się na półkach popularnych sieciówek, produkowane są masowo.
Nikt się tam specjalnie nie zastanawia, czy świeca będzie pachniała po pierwszym paleniu, czy knot dobrano odpowiednio. Ma wyglądać, dobrze się prezentować na półce – i tyle. A potem? Często już po kilku minutach zapach znika, bo aromatem nasączono tylko górną warstwę wosku. Albo wokół knota powstaje tunel – bo knot jest zbyt cienki, by równomiernie spalić powierzchnię świecy. Albo jeszcze gorzej – sadza brudzi ścianę, bo parafina pali się intensywnie, z mocnym, dymiącym płomieniem.
Nie daj się też zwieść etykietom typu „99% roślinna”. Co to może oznaczać? Że wosk sojowy lub kokosowy został zmieszany z parafiną. Albo że producent wrzucił do kotła wszystko, co miał pod ręką – i gotowe.
W świecach rzemieślniczych takich numerów nie ma. Każdy mały twórca wie, że bylejakość to prosta droga do straty zaufania i klientów. Dlatego kiedy kupujesz świecę handmade, masz pewność, że zadbano o każdy szczegół – od knota po naklejkę. Taka świeca będzie Ci długo służyć: pięknie, zdrowo i pachnąco.
Wosk sojowy w praktyce – łatwość sprzątania
Świece sojowe mają jeszcze jedną świetną cechę poza tym całym ekologicznym CV:
nie brudzą.
Pamiętam, jak jako nastolatka paliłam namietnie świeczki – i pech chciał, że zawsze coś się rozlało. A parafinę zetrzeć? Koszmar. Jak weszła w dywan, to była kaplica. Niby babcine sposoby pomagały, ale dywan już nigdy nie wyglądał tak samo.
A wosk sojowy? Cudo. Gorąca woda, mydło i po sprawie. Nawet z dywanu – gąbka, płyn, i znika.
Takie są te ich właściwości – nic kosmicznego, po prostu sensowne i praktyczne.
A jak ktoś pisze, że świece sojowe wyjątkowo „otulają zapachem” czy inne marketingowe bzdeciki – to taaak, jasne. Świece sojowe bardzo dobrze oddają zapachy, ale świece parafinowe również mają doskonałą moc oddawania zapachu i „otulają” – tylko trochę mniej zdrowo.
Dziękuję, że zechciał.ś przeczytać mój felieton 🙂 Może zainteresują Cie również:
- zasady bezpiecznego palenia świecy
- jak zostałam producentką świec
- jak wygląda promocja rękodzieła w social mediach
- jak nie zostałam instagramową milionerką
Ściskam gorąco
Monika