Nie zawracać dupy!
Nie podchodź. Nie mów. Nie oddychaj w moją stronę.
Są takie dni, kiedy nie potrzebujesz motywacyjnych cytatów, medytacji ani kolejnej kawy. Potrzebujesz świętego spokoju. Kropka.
Ta świeca powstała na specjalne życzenie mojej przyjaciółki. Powiedziała tylko: „Zrób świecę »Nie zawracać dupy«. Kupię ją kartonami.” Jedną postawię w domu, kiedy dzieci postanowią zadawać milion pytań na minutę. Drugą w pracy, gdy współpracownicy zaczną podchody i zagadywanie „Masz chwilkę?”. Trzecią… wszędzie tam, gdzie ludzie wyjątkowo skutecznie potrafią testować cierpliwość.
Uznałam, że to genialny pomysł!
To świeca dla wszystkich, którzy mają za sobą ten dzień. Taki, kiedy każde powiadomienie doprowadza do szału, każdy telefon brzmi jak atak personalny, a największym marzeniem jest to, żeby wszyscy – choć na godzinę – przestali zawracać dupę.
Na szczęście pachnie dokładnym przeciwieństwem takiego dnia.
To wieczór w toskańskiej winnicy. Ciepłe słońce powoli chowa się za wzgórzami, w dłoni trzymasz kieliszek dobrego wina, wokół unosi się zapach dojrzałych winogron, nigdzie się nie spieszysz i… nikt nic od Ciebie nie chce.
I właśnie o takie chwile chodzi.
Zapal świecę, usiądź wygodnie i przez moment udawaj, że świat nie istnieje.
Reszta może poczekać. Albo… niech po prostu nie zawraca dupy.
Co sprawia, że świeca jest wyjątkowa?








