Świeca sojowa „Mam psynka i przynajmniej nie pyskuje”
Tak, to o nim. O tym czworonożnym synku, który zjada skarpetki, zajmuje pół kanapy, wnosi błoto do domu i patrzy na Ciebie tak, że wybaczasz mu absolutnie wszystko. A najlepsze? Przynajmniej nie pyskuje.
Stworzyłam tę świecę dla wszystkich psiar i psiarzy, którzy bez cienia wstydu mówią o swoim psie „mój synek”. Bo kto powiedział, że rodzina musi wyglądać tak samo u każdego?
To świetny prezent dla miłośnika psów, który zrozumie ten tekst bez żadnych wyjaśnień i z uśmiechem postawi świecę na honorowym miejscu.
Pachnie grzanym winem – ciepło, korzennie i otulająco. Wyczujesz aromaty przypraw, które od razu kojarzą się z domowym spokojem, długimi wieczorami i chwilami spędzonymi z najlepszym czworonożnym towarzyszem.
Co sprawia, że świeca jest wyjątkowa?








